• Victoria s01e05 napisy pl
  • Victoria s01e05 angielskie napisy
  • Victoria s01e05 polskie napisy
  • pobierz Victoria s01e05 napisy eng

 

PODGLĄD NAPISÓW:

[370][403]VICTORIA 1x05|An Ordinary Woman [415][446]tekst polski: u99artur|korekta: lukmisz [508][525]Dobrze spałeś? [533][548]Nieszczególnie. [561][570]A ty? [576][591]Nieszczególnie. [597][626]Księżno, rosną tam|ciekawie wyglądające krzewy. [627][656]Byłaby pani tak miła,|by mi o nich opowiedzieć? [656][680]Krzewy to moja specjalność, sir. [992][1027]Albercie, musimy się pobrać|najszybciej jak to możliwe. [1028][1041]Zgadzam się. [1059][1085]Ale muszę najpierw pojechać do Coburga. [1104][1142]Chciałabym być zwyczajną kobietą... [1170][1193]a ty mógłbyś zabrać mnie do Coburga [1206][1234]i przenieść mnie przez próg Rosenau. [1242][1267]Ale nie jesteś zwyczajną kobietą. [1294][1310]Jesteś królową. [1376][1408]Trzeba zdecydować o kilku sprawach|przed ślubem. [1409][1443]- Ale wszystko, co mam, jest twoje.|- Dokładnie o to mi chodzi. [1454][1473]Jest twoje. [1481][1500]Nie chcę cię prosić o pieniądze [1501][1536]za każdym razem,|gdy będę chciał kupić... chusteczkę. [1539][1560]W pałacu jest ich mnóstwo. [1683][1712]- Dlaczego uciekamy?|- Nie chcę, by mama nas zobaczyła. [1720][1746]Będzie myślała,|że to wszystko jej zasługa. [1749][1778]Ale tu nie chodzi o dogodzenie jej|ani nikomu innemu, prawda? [1794][1831]Jedyną osobą, której chcę dogodzić...|jesteś ty. [1859][1880]Nie ma jej tam. [2096][2112]Pocałowałeś ją już? [2113][2149]- To nie twoja sprawa.|- Czyli nie. [2164][2191]Nie, czekaj. Pocałowałeś! [2198][2232]Mój mały braciszek|miał pierwszy pocałunek. [2233][2264]Teraz zaczyna się prawdziwa praca. [2265][2294]Na szczęście Wiktoria jest|bardzo podatna na wpływy, [2294][2334]więc nie będziesz miał trudności|w uformowaniu jej tak, jak chcesz. [2334][2362]Mam nadzieję, że będę dobrym mężem. [2362][2400]Każdy mąż zapewni kobiecie szczęście,|poświęcając jej dość uwagi [2400][2418]i ukrywając przed nią kochanki. [2418][2459]Teraz najważniejsze jest|ugruntowanie twojej pozycji. [2459][2498]- Naprawdę?|- Czas ustalić skład dworu, tytuł, [2499][2525]a nade wszystko, finanse. [2526][2547]Sam nie będziesz zarabiał. [2548][2570]Zdaję sobie z tego sprawę, wuju. [2586][2612]Proszę mi wybaczyć|małe spóźnienie, pani. [2612][2644]Zwykle nie spotykamy się|tak wcześnie rano. [2669][2692]Muszę panu coś powiedzieć. [2697][2717]Wczoraj miałam rozmowę. [2733][2770]Bardzo...|satysfakcjonującą. [2793][2806]Dobrze to słyszeć, pani. [2806][2834]Czyli pan to akceptuje?|Uważa pan, że dobrze robię? [2835][2858]Jako, że jeszcze mi pani|nie powiedziała z kim [2858][2893]i o czym rozmawiała,|trudno mi się określić. [2905][2937]Poprosiłam księcia Alberta,|by się ze mną ożenił... [2953][2971]a on się zgodził. [2994][3021]Jest zatem rozsądny i ma szczęście. [3030][3048]Pozwól, że pogratuluję, pani. [3101][3137]Przepraszam, że przerwałem,|ale właśnie usłyszałem dobre wieści, [3138][3188]i nie chciałem zwlekać ani chwili|z gratulacjami, moja droga bratanico. [3189][3206]Proszę mi wybaczyć, pani... [3206][3236]Proszę zostać na chwilę,|lordzie Melbourne. [3236][3273]Powinniśmy omówić pensję|mojego bratanka. [3279][3310]Kiedy poślubiłem moją|biedną, drogą Charlotte, [3310][3344]przyznano mi przychód|w kwocie 50 tys. rocznie. [3344][3386]Tak... przychód, który,|jeśli się nie mylę, Wasza Wysokość, [3386][3432]pobierał pan przez 20 lat|po śmierci księżniczki Charlotty. [3449][3473]Nie mniej będzie oczekiwał Albert. [3492][3512]A jakie to ma znaczenie? [3527][3561]Z pewnością mam wystarczająco|dla nas obojga. [3570][3605]Masz zamiar jej powiedzieć,|czy ja powinienem? [3612][3630]Nie ośmieliłbyś się! [3635][3643]Nie? [3667][3688]Nie jestem jeszcze twoim poddanym. [3720][3754]Mamo... Albert i ja mamy wieści. [3774][3803]Moja mała Drino, czyli to prawda? [3803][3819]Tak się cieszę. [3820][3860]Zawsze ci mówiłam, że Albert|byłby dla ciebie świetnym mężem. [3873][3897]Nie mogłam wybrać lepiej, mamo. [3912][3958]Baronowa mówi,|że ślub ustalono na 10 lutego. [3972][3986]W kaplicy królewskiej. [3986][4002]Jakże piękną będą tworzyć parę, [4002][4027]kiedy jak w bajce będą iść przez farę. [4028][4041]Ja tam widzę same kłopoty. [4041][4080]Dlaczego nie może pan przyznać,|że może im na sobie zależeć? [4081][4119]A pani dlaczego sobie pozwala|na bezowocne spekulacje, pani Jenkins? [4120][4135]Mam zadania do wykonania. [4136][4156]Dopiero co był tutaj pan Francatelli, [4156][4188]mówił, że sześć tygodni|mu nie wystarczy [4189][4211]na stworzenie tortu, jaki ma na myśli. [4211][4234]Nie od razu Rzym zbudowano. [4235][4268]Wszystko, co dobre,|warte jest czekania. [4270][4286]To jest ciasto! [4335][4354]Całe sześć tygodni. [4368][4377]Wiem. [4393][4419]Ale potem|będziemy już na zawsze razem. [4420][4450]Wiktorio, mam nadzieję,|że uda ci się uporządkować sprawy, [4451][4471]o których mówiliśmy. [4471][4495]O moim dworze, pozycji. [4499][4513]Dlaczego musimy rozmawiać|o pieniądzach, [4513][4543]kiedy nie będę cię widziała|przez sześć tygodni? [4574][4592]Będę za tobą bardzo tęskniła. [4659][4691]Wyobrażaj sobie,|że całuję cię w szyję... [4707][4738]i jak często będę chciał|cię całować, kiedy wrócę. [4812][4837]To do ślubu, droga siostro. [4850][4868]Jeśli mnie zaprosi. [5175][5204]Spodziewam się przyjazdu wielu gości. [5213][5230]Niemieckich gości. [5230][5263]Najpierw szczury,|a teraz plaga Koburgów. [5263][5291]Czuję jakby to był|rozdział z Księgi Hioba. [5301][5351]Nawet jeśli jedną z Koburgów|jest księżna-wdowa i jej garderobiana? [5405][5424]Czy to naprawdę konieczne? [5425][5444]Przecież to moja decyzja,|za kogo wychodzę? [5445][5466]Oczywiście, że tak.|Jednakże, [5466][5505]potrzebujemy zatwierdzenia|Tajnej Rady Królewskiej. [5563][5577]Wuju Sussex. [5578][5609]Cóż za radość|widzieć moją ulubioną bratanicę. [5775][5803]Od naszego ostatniego spotkania,|zgłosiłam zamiar [5804][5829]złączenia się węzłem małżeńskim [5830][5864]z księciem Albertem|Sachsen-Coburg-Gotha. [5865][5894]Mam nadzieję, że Bóg|pobłogosławi ten związek [5895][5928]i że będzie sprzyjał dobru|mego ludu [5929][5954]oraz mojemu szczęściu rodzinnemu. [5954][5996]Zanim ci pogratuluję, pani,|muszę przypomnieć, [5997][6026]że monarcha nie może poślubić katolika [6026][6048]bez uprzedniej abdykacji? [6048][6096]Książę Leopold, stał się papistą,|kiedy został królem Belgów. [6096][6148]Skąd możemy mieć pewność,|że książę Albert jest protestantem? [6289][6304]Jak Wellington może być tak nikczemny? [6305][6326]Dobrze wie,|że Albert nie jest katolikiem. [6327][6340]Jest konserwatystą, pani. [6341][6375]Podejrzewam, że ma zamiar użyć księcia|jako bata na mój rząd. [6375][6417]Dobrze wie, że jedynie papistów,|ludzie nienawidzą bardziej niż Niemców. [6418][6440]Przykro mi to mówić,|ale to może nie być lubiany związek. [6440][6459]Co złego jest w byciu Niemcem? [6459][6489]Jeśli cofnąć się dostatecznie,|to cała moja rodzina jest niemiecka. [6489][6522]Opinia publiczna|nie kieruje się logiką, pani. [6523][6549]Nie wychodzę za mąż,|by wkraść się w łaski poddanych. [6549][6579]Dokładnie, ale musisz spodziewać się,|że będą mieli swoje zdanie. [6579][6610]Musimy ustalić pensję Alberta.|Chcę to załatwić, zanim wróci. [6611][6644]- Przedstawię rachunek w parlamencie.|- Musi mieć również tytuł. [6644][6670]Mógłby pan przekonać izbę, żeby|ustanowić go królem-małżonkiem. [6670][6703]Obawiam się, pani, że jeśli ludzie|zaczną regularnie ustanawiać królów, [6704][6724]mogą równie regularnie ich odwoływać. [6761][6797]ZAMEK ROSENAU, COBURG [6885][6914]Gratulacje, mój chłopcze [6916][6941]Jakie znakomite małżeństwo. [6944][6969]Po angielsku, bracie, po angielsku. [6970][7020]Jak oni zwykli mówić,|kto opłaca dudziarza, ten zamawia utwór. [7021][7032]Doskonale. [7032][7063]Zatem mogą zapłacić|za przeciekający dach. [7081][7120]- Jeszcze nic nie jest ustalone, ojcze.|- Nonsens, chłopcze. [7128][7170]Żenisz się z królową|najbogatszego kraju na świecie. [7180][7224]I sądzę, że znajdzie się dla Coburga|trochę okruchów z jej stołu. [7258][7288]Panowie, proszę.|Ustalmy jakiś porządek. [7289][7321]Ile jeszcze jest niemieckich książąt [7321][7366]chcących napaść się|na brytyjskim skarbie państwa? [7375][7414]Niech książę|uczy się jak być Anglikiem [7414][7432]za 20 tys. rocznie. [7494][7540]Ponadto, czy czcigodny parlamentarzysta|może zapewnić Izbę Gmin, [7540][7574]że Jego Wysokość nie otrzyma tytułu, [7579][7606]który pozwoli mu zasiąść|na jednym z tych miejsc? [7606][7648]Niemcy nie mogą rządzić|naszym krajem. [7695][7727]Już myślałem,|że będę musiał błagać o litość. [7735][7771]Chciałbym, żeby o sprawy|mogło rozstrzygać ostrze miecza. [7771][7795]Brak tytułu i tylko 30 tys. rocznie? [7795][7822]Lordzie M, wuj Leopold otrzymał|prawie dwa razy tyle. [7823][7860]Na nieszczęście wuj Leopold|nie wydaje tych pieniędzy dyskretnie. [7861][7873]Co to znaczy? [7873][7910]Cóż, ponoć jest pewna aktorka, pani, [7910][7940]której dom jest opłacany|przez twojego wuja. [7960][7970]To szokujące. [7984][8008]O ile wiem, Albert nie ma|żadnych tajemnic. [8008][8024]Nie. [8032][8061]One zwykle pojawiają się później,|ale nie. [8091][8129]- Wiem, że Albert jest inny.|- Jestem tego pewien, pani. [8152][8183]Powiedziałam Albertowi, że to załatwię.|Jak się teraz wytłumaczę? [8184][8221]Sugerowałbym, żeby mu powiedzieć,|że parlament, który tak sobie ceni, [8222][8255]woli, by go nakłaniano,|niż mu rozkazywano. [8292][8340]{Y:i}"Mój najdroższy Aniele,|odliczam godziny, minuty i dni [8340][8357]{Y:i}zanim Cię znów zobaczę." [8380][8403]{Y:i}"Wiem, że to nie jest wszystko,|czego chciałeś mój kochany, [8404][8435]{Y:i}ale ostatecznie, czegóż jeszcze|mógłbyś potrzebować, [8436][8456]{Y:i}kiedy będziesz moim mężem"? [8467][8499]{Y:i}"I nigdy nie zabraknie ci|na chusteczki, obiecuję." [8517][8552]Wygląda na to, że Wiktoria mnie chce,|ale jej lud już nie. [8552][8569]Jesteś zbyt wrażliwy. [8576][8615]Nie chodzi im o ciebie,|ale o ideę. [8635][8678]Chcę być jej mężem,|ale nie mogę być jak Dash, [8678][8724]zawsze biegać przy jej nodze,|czekać, aż rzuci mi przysmak. [8724][8749]{Y:i}"Nie muszę Ci mówić,|że od kiedy wyjechaliśmy, [8749][8772]{Y:i}wszystkie moje myśli kieruję ku tobie." [8773][8808]{Y:i}"Że twój obraz wypełnia|moją duszę." [8808][8859]{Y:i}"Nawet w snach nie wyobraziłbym sobie,|że mógłbym znaleźć tyle miłości". [8864][8914]{Y:i}"Konieczne jednak jest, najdroższa,|abym miał własny tytuł". [8922][8966]{Y:i}"I pensję, która oznaczałaby,|że nie jestem wiecznie biednym krewnym". [8986][9022]Mam tylko nadzieję,|że będzie tutaj szczęśliwy. [9036][9073]Myślę, że jest|największym szczęściarzem. [9096][9142]Dlaczego domaga się pieniędzy i tytułu,|skoro będzie twoim mężem? [9203][9238]Młody mężczyzna nie powinien dysponować|zbyt dużą kwotą. [9238][9259]Spójrz na księcia Ernesta. [9281][9297]Co masz na myśli? [9328][9341]Nic, pani. [9462][9477]To moja ostatnia noc, Erneście. [9478][9501]Naprawdę nie mam czasu|na włóczenie się z tobą. [9501][9538]Potraktuj dzisiejszą wyprawę|jako część twojej edukacji. [9582][9600]Jaki kolor pani wybrała? [9601][9644]Księżniczka Charlotte ubrała|szytą złotem, jeśli dobrze pamiętam. [9646][9664]Ale to jest mój ślub. [9664][9689]Czy zdecydowałaś, pani,|kto będzie cię prowadził? [9690][9716]Na pewno nie wuj Leopold. [9717][9748]Książę Wellington mógłby pomyśleć,|że jesteśmy w katolickiej zmowie! [9749][9771]Jest książę Sussex. [9775][9795]On jest taki ekscentryczny. [9795][9836]Gdy go widziałam ostatnim razem,|miał na głowie czepek i róż na twarzy. [9836][9854]Lepiej trochę różu niż kochanka [9854][9885]i grupka dzieci z nieprawego łoża. [9970][9997]Chyba chciałabym,|żeby moja suknia ślubna była biała. [10108][10120]Wasza Wysokość. [10131][10166]Bardzo mi miło, że mogę cię powitać. [10206][10223]Ernest. [10254][10279]- To jest dom o złej sławie.|- Nie. [10285][10332]Pomyśl o nim|jak o uniwersytecie... miłości. [10338][10371]- Ale takich rzeczy nie można nauczyć.|- Byłbyś zaskoczony. [10371][10402]Spędź godzinę w towarzystwie Gretchen, [10407][10462]a obiecuję ci, że nasza mała kuzyneczka|ci za to podziękuje. [10642][10654]A zatem... [10675][10694]raz, dwa... [10723][10733]trzy. [10826][10847]Czy wiedziałaś,|że wuj Leopold ma kochankę? [10853][10864]Aktorkę. [10867][10883]Tutaj w Londynie. [10886][10902]Ona ma dziecko. [10908][10949]Naprawdę? Przynajmniej twój ojciec|rzucił kochankę, kiedy się ze mną ożenił. [10975][10990]Papa miał kochankę? [11018][11059]Obawiam się, że baronowa|nie nauczyła cię zwyczajów mężczyzn. [11124][11146]Myślisz, że Albert ma kochankę? [11147][11160]Albert? Nie. [11164][11186]- Jeszcze nie.|- Mamo! [11307][11318]Nie. [11354][11385]Wiem, że nie jestem najmłodsza, [11394][11413]ale mam wprawę. [11426][11438]Dobrze. [11452][11501]Nie chcę się z tobą zaręczać Gretchen, [11525][11570]ale skoro już tutaj jestem,|chciałbym żebyś mnie poinstruowała [11571][11603]w sprawach, w których jesteś biegła. [11624][11643]Poinstruować cię? [11652][11663]Tak. [11685][11719]Masz pióro i papier,|żebym mógł zrobić notatki? [11729][11740]Notatki? [11754][11770]Spisać najważniejsze rzeczy. [11947][11964]Dziękuję, Gretchen. [11996][12035]Lordzie Melbourne, wiedział pan,|że mój ojciec miał kochankę? [12060][12079]Madame St. Laurent? Tak. [12079][12107]Uważam, że byli sobie bardzo oddani. [12127][12135]Naprawdę? [12136][12153]Lord szambelan. [12224][12252]Chciałbym pogratulować, Wasza Wysokość. [12272][12320]Chcę małą uroczystość, a po niej|ślubne śniadanie, tutaj w pałacu. [12321][12354]Królewskie śluby zazwyczaj|odbywają się wieczorem, pani. [12364][12376]Wieczorem? [12379][12420]Jest taki zwyczaj, że dworzanie|kładą królewską parę do łóżka. [12428][12447]Były bardziej bezpośrednie czasy, pani. [12473][12495]Co do samej ceremonii, [12496][12516]myślę, że w tych okolicznościach, [12516][12551]może pani chcieć ominąć wers|o posłuszeństwie wobec męża. [12552][12578]A tutaj są pani druhny. [12578][12608]Sporządziłem listę|odpowiednich dziewcząt. [12636][12648]Księciu Albertowi bardzo zależy, [12649][12684]aby dziewczęta pochodziły z rodzin|o nieposzlakowanej reputacji. [12704][12736]Ale twoje druhny|muszą pochodzić z arystokracji, pani. [12766][12793]- Pana to bawi, lordzie Melbourne?|- Wybacz, pani, [12794][12825]ale może mogłabyś uczynić zadanie|lorda szambelana łatwiejszym, [12826][12887]jeśli zredukowałabyś liczbę druhen,|z dwunastu do... sześciu. [12892][12908]Albo do czterech? [12970][12983]Nie najgorzej, co? [12995][13013]Nie najgorzej. [13020][13066]Kiedy będę miał własną firmę,|będę potrzebował kogoś u boku. [13066][13079]Z pewnością. [13105][13130]Nie chciałabyś zacząć od początku? [13141][13152]Za późno. [13163][13200]Takie mam życie.|Mam... obowiązki. [13353][13364]Wiktoria? [13389][13398]Mama. [13448][13463]Widziałem ją raz. [13477][13489]Po wszystkim. [13500][13528]Bawiłem się w parku w Bad Homburgu. [13534][13554]A ona obserwowała mnie z tarasu. [13555][13595]Pomachałem więc do niej,|a ona przyłożyła palec do swoich ust [13596][13631]i stała tam, tak długo jak ja. [13649][13670]Kiedy spojrzałem w górę... [13686][13716]mogłem dostrzec,|że ma mokre policzki. [13737][13762]Dlaczego nigdy mi nie powiedziałeś? [13762][13803]Może łatwiej było wierzyć, [13810][13831]że ona nas nie kocha [13844][13862]i mamy tylko siebie. [13901][13946]Ale teraz ty masz Wiktorię... [13960][13986]i ona nigdy cię nie zostawi. [13995][14021]Wiesz, jak bardzo ci zazdroszczę? [14052][14074]I jak będę za tobą tęsknił? [14148][14193]Kiedy przestaniecie się ściskać|jak para głupich podlotek. [14194][14212]Powóz czeka. [14212][14247]Może i żenisz się z najbogatszą|kobietą świata, Albercie, [14255][14278]ale nie stać mnie,|by moje konie czekały. [14542][14555]Wuju Leopoldzie. [14571][14580]Wiktorio. [14632][14659]- Wasza Wysokość.|- Wuju. [14777][14789]Kuzynie. [14970][14993]Uważasz, że bardzo się zmieniłam? [14993][15016]Gdybyś nie siedziała na tronie... [15030][15050]nie poznałbym, że to ty. [15086][15124]Mogę zasugerować,|byśmy rozpoczęli ceremonię, pani? [15226][15258]Mam zamiar uczynić cię|Rycerzem Podwiązki. [15258][15269]Tytuł? [15288][15328]- Myślałem, że to niedozwolone.|- To akurat prezent ode mnie. [15350][15387]Mianowano mnie rycerzem|w przeddzień mojego ślubu z Charlotte. [15387][15409]To wielki zaszczyt. [15410][15442]To najwyższe odznaczenie rycerskie, sir. [15442][15478]- Pan też je, otrzymał,|lordzie Melbourne? - Nie, sir. [15514][15544]Ale oczywiście|pan zasiada w Izbie Lordów. [15572][15610]Czy pan Penge ubrał nową koszulę?|Wygląda niezwykle elegancko. [15610][15639]Kazał mi dziś rano|ponownie wypolerować srebrne klamry. [15639][15663]Powiedział, że za słabo się błyszczą. [15809][15844]Panie Penge, służących Koburgów|powierzam pańskiej opiece. [15844][15873]Proszę dołożyć starań,|by byli traktowani z szacunkiem. [15874][15887]Oczywiście, baronowo. [15899][15928]Mam przyjemność powiedzieć,|że pan Penge, [15929][15966]zarządca, mówi trochę po niemiecku. [15981][16013]W imieniu dworu królowej [16013][16063]chciałbym państwu życzyć|miłego pobytu w Pałacu Buckingham. [16182][16218]Przez całą drogę z Coburga|myślałem o naszym miesiącu miodowym. [16226][16274]Tydzień z dala od tego wszystkiego.|Tęskniłem, by być tylko z tobą. [16275][16308]Gdyby to mógł być tydzień, obawiam się,|że mogę poświęcić tylko dwa dni. [16309][16327]Całe dwa dni? [16328][16361]Albercie, wiem, że jesteś rozczarowany,|ale nie możesz zapominać, [16362][16379]że jestem królową. [16380][16395]To mało prawdopodobne. [16395][16409]Pani, [16410][16443]Wasza Wysokość, chciałbym przedstawić|George'a Ansona, [16444][16465]który będzie twoim|osobistym sekretarzem. [16465][16488]Do usług, Wasza Wysokość. [16495][16535]Ciekawi mnie, panie Anson,|czym zajmował się pan dotychczas? [16535][16556]Pracowałem dla lorda Melbourne'a, sir, [16557][16577]pomagałem mu przy korespondencji. [16578][16609]Wykonywał świetną robotę.|Aż żal go tracić. [16664][16707]Wiktorio, wiesz jak chciałbym|sam wybierać moich dworzan. [16708][16748]Wiem Albercie, ale lepiej dla ciebie,|byś miał angielskiego doradcę, [16749][16772]kogoś, kto rozumie nasz styl. [16786][16816]Wybacz mi, proszę,|jestem zmęczony podróżą. [16817][16841]Prawie ze sobą nie rozmawialiśmy. [16842][16874]Myślałem, że taki jest|angielski styl załatwiania spraw. [16899][16913]Myślę, że jesteś rozdrażniony. [16914][16943]Rozdrażniony? Nie rozumiem tego słowa. [16944][16966]Może mój nowy sekretarz|mi je przetłumaczy. [16966][16987]- Teraz jesteś niegrzeczny.|- Nie. [16988][17007]Jestem szczery, Wiktorio. [17016][17054]Wszystkie obietnice sprzed mojego|wyjazdu spełzły na niczym. [17054][17080]Mam tytuł, ale nie mogę|zasiadać w Izbie Lordów. [17081][17107]Mam pieniądze, ale za mało,|bym był niezależny, a teraz okazuje się, [17107][17138]że będę nadzorowany|przez szpiega lorda Melbourne'a. [17171][17208]Myślę, że masz rację.|Jesteś zmęczony po podróży. [17727][17753]Nie mam ochoty dzisiaj z tobą walczyć. [17818][17842]Czy on ma zamiar znaleźć sobie... [17858][17886]aktorkę, jak wuj Leopold? [17887][17899]Mówił pan, że tak jest później. [17900][17924]Proszę nie słuchać|takiego starego cynika, jak ja. [17925][17964]Uważam, że książę jest|człowiekiem prawdziwych uczuć. [17972][17984]Naprawdę? [17988][18020]Myślałam, że on pana nie obchodzi. [18021][18040]Nie chciałem byś odniosła|takie wrażenie, pani. [18040][18059]Myślę, że będzie doskonałym mężem. [18060][18101]Ale jeśli to cię martwi,|to powinnaś mu powiedzieć prawdę. [18112][18144]Zawsze pan mówił,|że prawda jest przereklamowana. [18144][18158]Mówiłem, pani. [18163][18192]Ale byłem wtedy nieszczęśliwie żonaty. [18663][18674]Albercie. [18706][18716]Albercie! [18786][18797]Wasza Wysokość. [18798][18822]Dlaczego pensja|tak wiele dla ciebie znaczy? [18822][18852]Żebyś mógł utrzymywać kochankę? [18872][18902]Takie masz o mnie zdanie, Wiktorio? [18910][18932]Jak możesz być tak głupia? [18936][18956]Jedyną kobietą, jakiej pragnę... [18964][18974]jesteś ty. [18984][19012]Zawsze będziesz ty,|ale nie mogę siedzieć bezczynnie [19013][19024]i czekać aż się do mnie uśmiechniesz. [19025][19040]Nie proszę cię o to. [19041][19069]Zatem zrozum, że wszystko,|o co proszę, jest po to, [19069][19090]żebym miał coś swojego. [19091][19117]Pozycję, wolność. [19125][19154]Możliwość... by zrobić coś dobrego. [19154][19172]Nie dadzą ci kwoty,|jaką dostał wuj Leopold, [19172][19214]ponieważ on ją ciągle pobiera|i trwoni na aktorki! [19252][19273]- To nie jest śmieszne.|- Nie. [19292][19325]Kiedy jutro za ciebie wyjdę,|to jako zwyczajna kobieta. [19347][19370]I przyrzeknę ci miłość, poważanie... [19379][19399]i posłuszeństwo wobec ciebie. [19410][19423]Posłuszeństwo? [19465][19489]Ale ja jestem twoim poddanym. [19515][19533]Będziesz moim mężem. [19616][19642]A ty, ukochana... [19674][19692]będziesz moją żoną. [19981][20007]Zastąpiono nas, lordzie Melbourne. [20048][20068]Tak właśnie powinno być. [20230][20244]Fraulein Hilde. [20294][20360]Zawsze spotykamy się na ślubach, prawda? [20391][20414]Dzwony weselne. Muszę iść. [20468][20478]Hildo. [20487][20513]Tak bardzo chciałem,|byś odpowiedziała na moje listy. [20513][20528]Pisałeś do mnie? [20535][20563]Co tydzień,|przez rok od twojego wyjazdu. [20563][20585]Nie otrzymałam żadnych listów. [20585][20600]Co w nich było? [20642][20677]Rzeczy, które powiedziałby młodzieniec... [20692][20712]kobiecie, o której marzy. [20712][20728]Chciałabym przeczytać te listy. [20728][20749]Panie Penge, spóźnimy się. [20750][20774]Strona księcia już wyruszyła do kaplicy. [20775][20788]Dzwony biją! [20836][20852]Panie Penge! [20908][20924]Żadnych diamentów. [21164][21184]{Y:i}Boże chroń królową! [21520][21550]Zadziwiające, że się nie przeżegnał,|gdy wchodził. [21550][21573]On nawet chodzi jak papista. [21574][21588]Ale jaki ma profil! [22117][22166]Albercie, czy bierzesz|tę oto kobietę za żonę, [22166][22219]by żyć razem w świętym stanie małżeńskim|zgodnie z bożymi przykazaniami? [22219][22243]Czy będziesz ją kochał, wspierał ją, [22243][22274]szanował, w zdrowiu i chorobie, [22275][22301]dopóki śmierć was nie rozłączy? [22307][22320]Tak. [22324][22374]Wiktorio, czy bierzesz|tego oto mężczyznę za męża, [22375][22424]by żyć razem w świętym stanie małżeńskim|zgodnie z bożymi przykazaniami? [22426][22464]Czy będziesz mu posłuszna, uczynna,|będziesz go kochać, szanować [22464][22515]w zdrowiu i chorobie,|dopóki śmierć was nie rozłączy? [22522][22532]Tak. [22703][22732]Tą obrączką... poślubiam cię... [22752][22786]moim ciałem wielbię cię... [22799][22842]i obdarowuję cię|wszystkimi moimi ziemskimi dobrami. [22859][22905]W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. [22926][22939]Amen. [22948][22981]Ogłaszam was mężem i żoną. [23403][23419]Dla ciebie, Mamo. [23619][23634]Szkoda, twojej pensji, [23634][23670]ale jestem pewien,|że Wiktoria będzie hojna. [23680][23725]Jeśli rzuciłbyś swoje aktorki,|nie musiałaby. [23725][23762]Rzucić moje charytatywne dzieła?|Co za sugestia! [23762][23785]Co teraz będziesz porabiał, Williamie? [23807][23842]Św. Chryzostom czeka na mnie|w bilbliotece w Brocket Hall. [23849][23865]Mocno go zaniedbałem. [23878][23897]Byłeś potrzebny gdzie indziej. [23921][23946]Królowa życzy sobie|ciebie widzieć, panie. [24105][24122]Gratulacje, pani. [24134][24160]Nigdy nie widziałem cię|bardziej promiennej. [24204][24224]Powiedział mi pan kiedyś, [24234][24254]że kiedy oddam moje serce, [24270][24290]oddam je bez wahania. [24297][24314]Tak, pamiętam. [24318][24339]I prawie miał pan rację. [24349][24362]Prawie, pani? [24404][24422]Nigdy nie zapomnę. [24468][24491]Czy mogę pocałować pannę młodą? [24678][24698]Do widzenia, lordzie M. [24728][24744]Do widzenia, pani. [25289][25302]Pasuje ci. [25308][25340]Królowa chciała, by pokryć je|woskiem, zanim zwiędną. [25340][25393]A czy ty nie chcesz wydostać się stąd,|zanim zwiędniesz, panno Skerrett? [26108][26117]Cześć. [26555][26575]Chcesz coś? [26575][26584]Trochę... [26600][26610]madery? [26629][26650]Nie, dziękuję. [26667][26688]Nie jestem spragniony. [26699][26736]- Nie chcesz Madery?|- Nie. [27457][27496]Polub nas!|www.facebook.com/ProHaven [27500][27529].:: Napisy24.pl - Wprost od tłumaczy ::.